Turystyczny poradnik nowicjusza

Mam na imię Agnieszka. Pracuję zawodowo, moją drugą pracą i zarazem pasją jest Jiu-Jitsu. Jak tylko mam czas i możliwości próbuję odkryć miejsca na świecie w których jeszcze nie byłam lub powrócić do tych, które już dobrze znam. Jadąc na wycieczkę trochę zazdrościmy naszym przewodnikom, którzy mają możliwości połączenia pracy ze smakiem wielkiej przygody, prowadzą nas po najpiękniejszych zakątkach świata, znanych do niedawna tylko z książek i telewizji. Myślimy jak fajnie by było mieć taki zawód. Gdy jednak głębiej się nad tym zastanowić to my, kompletni nowicjusze, czerpiemy z tego największą radość. Dla nas jest to ten pierwszy, najważniejszy raz i pierwsze, niepowtarzalne wrażenie, które na zawsze zapamiętamy. Nigdy już przekroczenie bramy Taj Mahal nie będzie takim przeżyciem, za każdym razem egipskie piramidy będą coraz mniejsze, a rafy tylko podobne do tych, jakie widziałam za pierwszym razem.

Oczywiście są i będą jeszcze miejsca, do których zechcę wrócić by znów zobaczyć coś nowego jednak klimat, ludzie i atmosfera tego kraju nie będą już szokować stając się powoli czymś zupełnie normalnym. Dopóki jednak jesteśmy nowicjuszami cieszymy się każdą chwilą i każdym nowym miejscem. Tego rasowi podróżnicy i zawodowcy mogą nam tylko pozazdrościć. Dlatego nie wstydzę się być nowicjuszem i cieszy mnie myśl, że świat jest tak wielki, a nowych miejsc do odkrycia długo mi jeszcze nie zabraknie.Tym, czego naprawdę możemy pozazdrościć podróżnikom jest czas. Decydując się na pobyt w hotelu, wycieczkę czy samodzielne odkrywanie nowych szlaków jesteśmy najczęściej ograniczeni do kilkunastu dni, powinniśmy zrobić wszystko by nie zmarnować żadnego. Dlatego poprzez właściwe przygotowanie musimy zbliżyć się, chociaż odrobinę do poziomu prawdziwych podróżników nawet wówczas, gdy wszystko mamy zorganizowane przez biuro podróży.

Wbrew pozorom poszukiwanie niezbędnych, a co ważniejsze wiarygodnych informacji nie jest łatwe i nawet po wielu dniach studiowania różnych opinii pozostaje coś, co potrafi przykro zaskoczyć, a nie powinno. Dlatego właśnie powstał ten blog, który wraz z mężem Andrzejem prowadzimy już od ładnych kilkunastu lat. Mamy nadzieję, że znajdziecie tu odpowiedzi na swoje pytania a informacje w nim zawarte okażą się przydatne, a przede wszystkim wiarygodne, bo sprawdzone na własnej skórze. Będzie nam miło, jeżeli dzięki tej lekturze zdecydujecie się na cel swojej wyprawy, a przede wszystkim unikniecie przykrych sytuacji i błędów.

Serdecznie pozdrawiam,
Agnieszka

Najczęściej czytane